Macie już dość plastikowych, spozierających z każdego kąta, brzęcząco-grających zabawek we wszystkich kolorach tęczy? Chcielibyście zakupić dwu lub trzylatkowi prezent, który będzie cieszył Wasze oczy, a maluchowi sprawi prawdziwą radość ? W dodatku zajmie małego człowieka na znacznie dłużej, niż czas trwania melodii w huli-kuli lub innym, zabawkowym laptopie?
A może wybieracie się w odwiedziny do wulkanu energii, który właśnie rozpoczął trzeci rok bytności na ziemskim padole, i nie macie pomysłu na to, czym dzidziulca obdarować? W takim razie, jako urodzona estetyka i trochę już wyedukowana mama, spieszę z pomocą!

Jakiś czas temu pisałam Wam, z przymrużeniem oka, o idealnych zabawkach dla dwulatka. Tym razem będzie całkiem serio i zupełnie poważnie! Oto lista absolutnie cudnych zabawek – nie tylko pięknych pod względem wizualnym, ale i świetnych jakościowo, które przy okazji zapewnią niezapomniane, beztroskie chwile pełne śmiechów i chcichów zarówno szkrabom, jak i Wam!

Lego, Lego i jeszcze raz Duplo!

No co Wam powiem, moja miłość do tych klocków jest bezgraniczna, jeśli jeszcze nie zdążyliście się zorientować! Urzekły mnie za czasów mego dziecięctwa, a fascynacja trwa do dziś. To absolutnie fantastyczna zabawa nie tylko dla dzieci, ale i dla nas – rodziców. Trzylatek jest zafascynowany strażą pożarną, policją, pociągami, zamkami z księżniczkami? A może zapatrzonym w koparki, gąsienice i dźwigi przyszłym Bobem Budowniczym? W świecie Lego Duplo znajdziecie wszystko to, co pociechę interesuje! Klocki są przy tym wytrzymałe, świetnie się ze sobą łączą, co pozwala na tworzenie stabilnych konstrukcji, nie tracą kolorów, a „hipki” – mimo upływu czasu i coraz silniejszej eksploatacji – nie tracą twarzy. Jeśli więc nie macie pomysłu na prezent – Lego Duplo zawsze będą dobrym wyborem. Zawsze.

Drewniany parking/ Drewniany domek

Czyli przepiękne, ponadczasowe zabawki, a te wybrane przeze mnie dodatkowo kuszą wspaniałym designem 🙂 . Przyznam, że mam słabość do drewnianych zabawek, z drugiej strony patrząc na te cuda – jak można pozostać wobec nich obojętnym, nawet mając nieco więcej niż 2 czy 3 lata? 😉 . Zresztą, to chyba moje niespełnione marzenie z dzieciństwa – zawsze pragnęłam wejść w posiadanie drewnianego domku, w którym moje Barbie będą mogły wypić popołudniową herbatkę i wziąć ciepłą kąpiel (oczywiście z wyimaginowanymi bąbelkami :D). I jestem przekonana, że również dziś, pomimo trzydziestki na karku, spędziłabym wiele godzin, bawiąc się czy to garażo-parkingiem, czy domkiem dla lalek.

Najpiękniejsze drewniane garaże

Janod – garaż/ remiza, do kupienia na przykład o tutaj.

Small foot – garaż, kupić można m.in. tu.

Najcudniejsze drewniane domki

Ecotoys – rezydencja bajkowa, do kupienia na stronie producenta.

Djeco – nowoczesny domek dla lalek, do kupienia na przykład o tu.

Zestaw małego lekarza

To jest jeden z hitów. Które dziecko nie lubi bawić się w panią lub pana doktora? Zastrzyki, osłuchiwanie, przepisywanie leków, przykrywanie pacjentów kocykiem, jednym słowem – ręce pełne roboty! Kto wie, może z czasem dziecięce pasje przerodzą się w te zawodowe. Choć nie wiadomo, czy to akurat dobrze 😉 . Jak mawiają synowie znajomego lekarza (przyjaciela mego taty), pytani o to, czy chcą pójść w ślady ojca: „w życiu, my chcemy spać w domu, we własnych łóżkach”.

Tak czy inaczej, moje serce skradł pakiet dla tych, którzy chcą leczyć… zwierzęta. Jedna z moich ulubionych marek zabawek – B.Toys – ma w swojej ofercie zestaw małego weterynarza. Ba, klinikę weterynaryjną z prawdziwego zdarzenia! No pikna jest i przeurocza!

Ta amerykańska marka stanowi ewidentny dowód na to, że plastik wcale nie musi wywoływać skojarzeń z zabawkami rodem z kościelnego odpustu 😉 . Wszystkie produkty B.Toys są absolutnie cudnie wykonane, z pomysłem oraz dbałością o każdy detal. W dodatku firma sprytnie przemyca walory edukacyjne. W przypadku zestawu dla weterynarza, zastosowano elementy ćwiczące sprawność małych łapek. Są tu zamykane na klucz mini domki dla zwierzątek. Maluch musi się nieco nagłowić, by przypasować klucze do właściwych posiadłości, a potem trochę nagimnastykować, by domek otworzyć/ zamknąć.

Mnie w zestawie najbardziej urzekła… możliwość wykonania czworonogom zdjęcia rentgenowskiego 😀 .

Sami przyznajcie, że pomysłowe! Do kupienia na stronie polskiego dystrybutora zabawek B.Toys.

Warsztat na kółkach

Z cyklu „mamy, polecamy”. Od razu uprzedzam – to nie jest reklama, polecam w ramach wolontariatu, z czystej chęci niesienia pomocy rodzicom, dziadkom, wujkom, ciociom i wszystkim innym pociotkom, chcącym sprawić dziecku piękny prezent. Nasz wybór padł na taki warsztat:

Dzidź otrzymał drewniany wózek majsterkowicza marki Janod w ramach gwiazdkowego prezentu, w okolicach swojej 18 miesięcznicy bytności na Ziemi. Zabawka sprawdza się równie wyśmienicie i dziś, gdy człowiek przekroczył już drugi rok życia. Warsztat jest wytrzymały (naprawdę!), kolory piękne, farba dobrze się trzyma. W dodatku wózek ma podgumowane kółka, dzięki czemu rozpędzony pojazd nie klekocze tak, że rodzic może ducha wyzionąć. Wszelkie rogi warsztatu są zaokrąglone, co wierzcie mi, jest bardzo ważne w przypadku zabawek z kategorii „na kółkach”. W dodatku można w nim przewozić wszystkie niezbędne gadżety, bowiem wózek posiada dość sporych rozmiarów schowek.

Synol wykorzystuje zabawkę zarówno w przypisanej roli przenośnego warsztatu, jak i wózka dla miśków czy… pojazdu dla samego siebie. Przybiega z poduszką-jaśkiem, kładzie ją na „blacie” warsztatu, sadowi się na nim niczym król, a następnie wydaje rodzicielom polecenie: „wozić Leonka”. Jak widzicie wózek jest naprawdę wielofunkcyjną zabawką.

Z czystym sumieniem polecam – warsztat warty każdej wydanej złotówki. Do kupienia tu, tu lub tu.

Laweta z samochodami

Wspaniała zabawka, oczywiście ta w wersji drewnianej 🙂 . Co poradzę, że drewno przyciąga mnie wyglądem, a trwałością zatrzymuje? Zresztą, nie tylko mnie. Poza Lego u Synola największe triumfy święcą właśnie drewniane zabawki. Hitem jest mały garaż, w którym parkują policja, straż i ambulans oraz drewniany domek z zamkami (tych zabawek zabrakło w zestawieniu, ale z pewnością jeszcze o nich wspomnę).

Laweta to nie lada gratka dla małych miłośników motoryzacji. Garaż na kółkach? Proszę bardzo! A może miała miejsce kolizja i konieczny jest natychmiastowy transport resoraków do mechanika? Nic prostszego! Scenariusze zabaw dowolne, najlepsze wymyśli oczywiście obdarowany dzidziulec 🙂 . Poniżej moje lawetowe love, czyli najpiękniejsze propozycje:

Laweta marki Sctrach Europe, do kupienia m. in. tutaj.

Laweta marki Janod, do kupienia m. in. tutaj.

Laweta marki Melissa & Doug, do kupienia m. in. tutaj.

Układanki magnetyczne

Kolejna zabawka z cyklu „mamy, polecamy”. I po raz kolejny Janod! Trudno walczyć z uczuciem, a do tej marki zapałałam ogromnym – estetyka firmy skradła moje matczyne serduszko, Janodowi zaprzedałam również mą duszę estetyki.

Zaznaczam przy okazji, że w przypadku naszego Synola wszelkie puzzle odpadają. Testu „fajna zabawka”, nie zdały ani te drewniane (być to nie może, a jednak! 😀 ), ani sensoryczne za milion pieniędzy, ani z ciężarówkami, ani ze zwierzątkami. Za to układanki magnetyczne – „sztczał w dzisiontkę”! Zyskały pełną akceptację młodocianego króla. Dzidziulec polubił zabawkę do tego stopnia, że angażuje się we wspólne układanie, pomaga dopasowywać elementy, wykazując się oczywiście „odrobiną” inwencji twórczej.

Ja polecam szczególnie te układanki magnetyczne, które są w formie łatwej do przenoszenia walizko-książki:

Co jest niewątpliwą zaletą układanek w zamykanym na magnesy pudełku? Ano to, że można je wszędzie ze sobą zabrać, bez obawy, iż poszczególne elementy zaginą, czy to w trakcie transportu na trasie mieszkanie-garaż, czy też na późniejszym etapie, tj. w czeluściach samochodowego fotelika. Efekt? Podróże autem, te powyżej pół godziny, mijają nam w zdecydowanie mniej opłakanej atmosferze. Warte każdej ceny!

Do kupienia choćby tu, czy tu, albo tu.

Pianino, perkusja lub gitara

Czyli wszelkie sprzęty grające! Z czystym sumieniem polecam te wspomnianej już marki B.Toys – cieszą oczy, nie męczą uszu, a bywa, że są dla nich całkiem miłe. W dodatku każdy instrument muzyczny posiada coś, co jest według mnie niezbędne, gdy decydujemy się na zabawkę dźwiękową – możliwość jej wyłączenia jednym guzikiem lub chwilowego zatrzymania drugim 😀 . No sami powiedzcie, takiego producenta zabawek, co to nie tylko o latoroślach myśli, ale również o ich opiekunach, winno się na rękach nosić!

Brzdękadła B.Toys są naprawdę cudne i jestem przekonana, że taki prezent zachwyci każdego malca! Do wyboru mamy pianinko w kształcie kota, żabią perkusję oraz gitarę w kształcie psa. My jesteśmy posiadaczami kociego pianinka tej marki. I co? Ano, żyjemy, nie ogłuchliśmy, nie dostaliśmy tików nerwowych, czasami sami jakoweś melodie wygrywamy. Słowem mamy się dobrze – to chyba najlepsza rekomendacja? 😉 Zresztą, sami popatrzcie, jakie pomysłowe te sprzęty:

Do kupienia na stronie polskiego dystrybutora zabawek B.Toys: tu kocie pianinko, tu żabie gary, a tu psia gitarra.

***

Oczywiście, najważniejszy prezent, jaki można podarować dziecku, to wspólnie spędzany czas. Ten jest rzecz jasna bezcenny, za żadne skarby go nie kupicie. Jeśli jednak chcielibyście podarować małym człowiekom coś namacalnego, prezent znaczy się, a do tej pory nie wiedzieliście jaki wybrać, to mam nadzieję, że nieco Wam pomogłam. Zaprezentowane zabawki są warte swojej ceny i jestem przekonana, że decydując się na ich zakup, kupicie coś jeszcze – uśmiech obdarowanego dziecka 😉 .